Advertisement
KulturaPublicystyka

“Webtoony to bardzo atrakcyjna forma dla młodszego pokolenia czytelników” rozmawiamy z Arttricią o “Wianku”, komiksach internetowych i o tym jak się nad nimi pracuje. [WYWIAD]

Michał Skrzyński
winek komiks wywiad
Ilustracja promująca wianek na webkomiksy.pl / fot. dzięki uprzejmości autorki

Miałem przyjemność rozmawiać z Arttricią autorką komiksu Wianek, który ukazuje się online, a ostatnio pojawiło się wydanie papierowe zbierające pierwszy sezon.

Michał Skrzyński: Jesteśmy jakiś tydzień po MFKiG w Łodzi, z którego wróciłem z papierową wersją Twojego komiksu. Gdybyśmy cofnęli się w czasie i poprosiłbym przy stoisku, byś opowiedziała mi coś o Wianku, to jak byś go opisała?

Arttricia: Wianek to thriller psychologiczny, który opowiada o dziewczynce wychowującej się w czasach ZSRR na białoruskiej wsi w patologicznej rodzinie. Komiks nawiązuje do ludowych zwyczajów i obrzędów białoruskiego społeczeństwa.

Moda na słowiańszczyznę i ludowość, a właściwie jakieś wyobrażenie o niej, na dobre zakorzeniło się w popkulturze przynajmniej od premiery trzeciego Wiedźmina. Jednak zwykle jest to ludowość opisywana jako ta “polska”. Skąd spojrzenie na wschód?

Wschód jest egzotyczny i nieznany popkulturze. To coś świeżego. Zdecydowałam się wybrać Białoruś jako miejsce akcji, bo jest to kraj, o którym jeszcze do niedawna mało kto mówił. W polskich książkach i podręcznikach jest zaznaczany często jako szare, owiane tajemnicą, pole. Białorusini to naród trzymany pod pięścią Rosji. Można to powiązać z samą fabułą Wianka. Nikt nie wie, co się dzieje za ścianą.

winek komiks wywiad Atrricia
/ fot. dzięki uprzejmości autorki

To bardzo spójne z tym, co czułem przy lekturze. Wszystko wydaje się w miarę znajome, co bardzo uwypukla istniejące różnicę i atmosferę wyobcowania. Wianek doczekał się już 17 epizodów. Kiedy zrodził się na niego pomysł, a kiedy rozpoczęłaś jego realizacje?

Pomysł na Wianek zrodził się podczas pracy nad moim pierwszym komiksem Trumian Show, którego fabuła kręciła się wokół dorosłej Aleny. Miałam wtedy 19 lat i Trumian był odbiciem moich ówczesnych poglądów. Jednak ze względu na zbyt wiele mocnych scen dotyczących dzieciństwa Aleny i takich skupiających się na naturalistycznych problemach, zdecydowałam się zawiesić Trumiana i skupić się na Wianku. Praca naed Wiankiem rozpoczęła się w 2021 r., kiedy poznałam swoją współautorkę HopHop. Sama nie czułam się wtedy na siłach, by robić tak poważny komiks, a chciałam, żeby rysunki robiły wrażenie. HopHop pomogła mi rysować cały 1 sezon Wianka.

Trumian Show i Wianek są ze sobą spójne, czy Wianek inaczej przedstawia pewne wydarzenia i nie ograniczasz się koniecznością dostosowania nowszego komiksu do poprzedniego?

Może się wydawać, że te dwa komiksy są ze sobą spójne, ale pomysł ewoluował na tyle, że Trumian pozostał już raczej echem popkultury. Wianek w zupełnie inny sposób ujmuje wątek Aleny, sama jej postać nie jest już taka sama jak na początku historii.

Wspomniałaś o współautorce. Decyzja, że w drugi sezon wchodzisz sama, wynikała z większej pewności przy rysowaniu, czy np. ograniczonego czasu HopHop?

Z obu tych powodów. HopHop w tym czasie zaczynała magisterkę, a ja nie chciałam opóźniać rozdziałów. Z odcinka na odcinek z drobną z drobną pomocą HopHop i Kiriesławy zaczęłam czuć się coraz pewniej, mimo że zabierając się za drugi sezon, nie umiałam cieniować, a anatomia też nie należała do rewelacyjnych.

Nie da się ukryć, że Wianek od razu przyciąga uwagę tym, jak wygląda. Największe hity komiksów internetowych kojarzą się raczej z uproszczoną kreską. Od początku Wianek miał wyglądać tak, jak go poznaliśmy? Czy nie miałaś wątpliwość, wybierając taką trochę bardziej realistyczną oprawę, w której wszelakie pomyłki mogą bardziej rzucać się w oczy?

Nie sądziłam, że Wianek będzie wyglądał tak jak teraz. Prolog był pierwszą próbą koloru. Ani ja, ani Hophop nie czułyśmy się dobrze w kolorowaniu i początkowo szukałyśmy kolorysty, jednakże żaden nie sprostał naszym oczekiwaniom i to ja zdecydowałam się kolorować komiks. Z rozdziału na rozdział było coraz lepiej, gdyż dążyłam do osiągnięcia efektu stopklatki z animacji. Dzisiaj mogę powiedzieć, że w końcu jestem zadowolona z oprawy graficznej Wianka. Fakt, ten styl niestety wiąże się z łatwymi pomyłkami i wciąż widać niedociągnięcia, które niestety zauważam po publikacji.

Przeczytaj również:  "Elektra i Wolverine: Odkupienie" nie jest komiksem [RECENZJA]

Mówisz dużo o początkach Wianka, a ja chciałbym się jeszcze trochę cofnąć. Jak zaczęła się twoja przygoda z komiksem? Co pierwsze wpadło Ci w ręce?

Jeżeli chodzi o komiksy papierowe, to zawsze miałam problem z ich czytaniem, ponieważ kojarzyły mi się z brzydkim kolorowaniem, grubym lineartem, czarnymi cieniami i tematyką, która kompletnie mnie nie interesowała. Moje podejście do komiksów zmieniła jednak manga, to było dla mnie coś nowego, świeżego, coś dla młodych. Nie pamiętam dokładnie pierwszego tytułu, tylko to, że była to komedia. To były czasy liceum. Inne komiksy, niebędące mangą, zaczęłam czytać dzięki dziewczynom z grupy “dymki z offu”.

winek komiks wywiad Atrricia
/ fot. dzięki uprzejmości autorki

Jak szybko po czytaniu pojawił się pomysł, by samej też coś tworzyć?

Rysuje komiksy od dziecka, więc ich czytanie nie miało wpływu na stworzenie czegoś nowego, jednak zachęciło do publikacji komiksu w internecie, a nie chowaniu go do szuflady.

To ciekawe, że czytanie przyszło po tworzeniu. Wianek jak już wspomniałaś, publikujesz w internecie. To była dla Ciebie naturalna decyzja? Nie chciałaś tak, jak to kiedyś bywało zacząć od wydawania zinków? Klimat jeżdżenia po różnych eventach, wysyłanie swoich komiksów do różnych zbiorówek i tak dalej?

Tak, to była naturalna decyzja. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak działa papierowe komiksowo. Zawsze miałam niskie poczucie wartości i początkową nie sądziłam, że mogę go wydać lub że któryś wydawca będzie chciał to zrobić za mnie.

Myślę, że to jak fajnym komiksem jest Wianek, pokazuje, że tutaj absolutnie nie ma się czego wstydzić i trzeba pokazywać, gdzie się da! Skoro jest “papierowe komiksowo” to zakładam, że jest też “internetowo komiksowo”. Jak działa ten inny obieg? Czym z twojej perspektywy różni się od tego lepiej kojarzonego przez starsze pokolenie? Czy może kwestia wieku nie jest tutaj specjalnie istotna?

Internetowe komiksowo jest bardzo duże, szczególnie za granicą. Przede wszystkim webkomiksy, a konkretnie webtoony, to bardzo atrakcyjna forma dla młodszego pokolenia czytelników. Webtoony wychodzą jako regularne odcinki, publikowane najczęściej raz na tydzień lub dwa, co niestety stanowi mordercze tempo produkcji dla twórców. Często są kolorowe, reprezentują przeróżne rodzaje kresek od cartoonowej i manhwy po szczegółowy semirealizm. Są tworzone w formie pasków, gdzie kadry występują poziomo, co ułatwia czytanie na urządzeniach mobilnych. Starsi czytelnicy, tzw. “zjadacze papieru”, mają trudność z czytaniem webtoonów, ponieważ są oni przyzwyczajeni już do pewnych wyrobionych standardów tworzenia komiksów. Webtoony wprowadziły rewolucje i skupiły się na przykuciu uwagi przede wszystkim młodej widowni, uwielbiającej oglądać anime czy seriale ogólnie.

“Zjadcze papieru”, czyżby dało się tutaj wyczuć jakąś uszczypliwość?

Szczerze mówiąc trochę tak, gdyż wielu spośród tych czytelników nie daje szans webtoonom, upierając się, że przeczyta komiks, dopiero jak pojawi się na papierze.

I teraz mają taką okazję, ponieważ pierwszy sezon Wianka ukazał a papierze. Jesteś zadowolona z tego wydania? Jaka była motywacja, by się na ten krok zdecydować?

Tak, jestem zadowolona, ponieważ mam wrażenie, że dzięki temu udało mi się jakoś zaistnieć w polskim komiksowie. Taka też była motywacja — przekonanie do siebie starszej grupy czytelników.

Są już jakieś pierwsze relacje? Jak wypada Wianek w oczach osób, które nie znały go z internetu?

Przeczytaj również:  "Pestka" Lee Lai - (od)budować żyćko [RECENZJA]

Bardzo dobrze! Byłam zaskoczona, bo nie sądziłam, że przekonam do swojej twórczości tak liczną męską grupę czytelników! Zakładałam, że nie będą nim zainteresowani, ponieważ wianek wydawał mi się dla nich niezbyt przekonujący.

Wcześniej wspomniałaś o tym, że może być trudno przekonać się do webtoonom przez to, że i one i komiksy “tradycyjne” popadają w różne schematy. Jakie cechy charakterystyczne dostrzegasz w weebtoonach zarówno, jako twórczyni jak i czytelniczka?

Docelowa grupa czytelników webtoonów to nastolatki, dlatego fabuły webtoonów nigdy nie są zbytnio skomplikowane. To proste historie, najczęściej romans i fantasy z powielanymi schematami charakterystycznymi dla tych gatunków. Ciężko trafić na dobre webtoony z fabułą dla dojrzałego czytelnika. Jeżeli już takie komiksy wychodzą, podlegają cenzurze, która czasami może wydawać się absurdalna.

Kto cenzuruje komiksy? Moderacja strony?

Nie, jeśli komiks zostanie zgłoszony, autor sam musi nałożyć cenzurę lub usunąć scenę. Akurat w moim przypadku edytor napisał prośbę o zmianę cenzury na bardziej estetyczną, by mogli wypromować komiks, platforma webtoon nie akceptuje cenzury w postaci czarnych kwadratów ani blura). Chodziło głównie o sceny gore występujące w prologu oraz pierwszym rozdziale.

/ fot. dzięki uprzejmości autorki

Ciekawe zagadnienie, o czym raczej nie myśli się w tradycyjnym komiksie. Duzi wydawcy stosują autocenzurę, a w komiksie niezależnym nie ma właściwie takiej potrzeby. Myślę, że Webtoon kiedyś będzie musiał zweryfikować podejście do wolności artystycznej. Wspomniałaś o wypromowaniu Wianka przez moderacje. Na czym polega takie promowanie i czy naprawdę wiążę się z realnym wzrostem popularności?

Webtoon ma dwie główne sekcje. Sekcja originals to komiksy z największą liczbą czytelników, z którymi Webtoon podpisuje kontrakt. Autorzy originalsów dostają comiesięczną wypłatę za odcinek pojawiający się raz w tygodniu. Do sekcji canvas wpadają wszystkie komiksy. Moderatorzy wyszukują małych twórców i wstawiają do pomniejszych sekcji na stronie canvasa np. top tygodnia. Wianek trafił do sekcji staff picks na dwa tygodnie, gdzie zdobył 5 tysięcy subskrypcji i 50 tysięcy wyświetleń, dzięki czemu udało mi się wstąpić do programu monetyzacji oferowanym przez Webtoon canvas. Program polega na pozyskiwaniu zysków z miesięcznych wyświetleń komiksu. Komiksy raz wypromowane Webtoon wstawia na kolejne promocje co jakiś czas w inne pomniejsze sekcje w dziale Webtoon canvas.

Czy w tym momencie zarabiasz na samych wyświetleniach Wianka, czy to dopiero przed Tobą?

Zaczęłam zarabiać od września. Właśnie czekam na wypłatę.

Gratulacje! To ważny krok! Może to jeszcze nie wybrzmiało, ale Wianek na Webtoonie jest dostępny po angielsku, więc jest otwarty na czytelników z całego świata. Jak jest odbierany poza Polską?

Dziękuję! Wianek dla zagranicznych czytelników jest dość egzotyczny. Po 1 sezonie miałam mnóstwo komentarzy, w których wrzało od emocji. Mam wrażenie, że czytelnicy na Webtoonie potrafią przeżywać aż za bardzo.

Wiemy już, jakie były początki i w jakim miejscu Wianek jest teraz. Dlatego chciałbym zapytać, jakie są plany na przyszłość? Masz zaplanowaną całą fabułę do końca, czy tylko na kilka epizodów/sezonów do przodu?

Tak, wianek ma zaplanowaną fabułę już do końca. Aktualnie jest połowa drugiego sezonu. Będzie jeszcze trzeci, ostatni, który jednak jest znacznie krótszy niż drugi.

Jako czytelnik czuję, że to zwarta historia, która powinna doczekać się konkretnego zakończenia, więc cieszę się, że nie będzie przeciągany w nieskończoność. Dziękuję Ci za rozmowę i czekam na dokończenie historii Aleny!

Dziękuję bardzo!

Wianek przeczytacie
na Webkomiksy.pl po polsku https://webkomiksy.pl/komiks/wianek?v=9Z5rtcZB-aQ-
na Webtoonie po angielsku: https://www.webtoons.com/en/challenge/flower-crown-/list?title_no=749821

winek komiks wywiad
/ fot. dzięki uprzejmości autorki

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.