KomiksKulturaPublicystykaZestawienia

TOP 9: Najciekawsze komiksy dla fanów kina!

Michał Skrzyński
Zaćmienie
fot. Kadr z omawianego w punkcie ósmym "Zaćmienia" / Mucha Comics

Ekstraordynaryjna sytuacja, w której wszyscy się znaleźliśmy, pozwala podjąć ekstraordynaryjne wybory dotyczące spędzania wolnego czasu. Może jest to moment wkroczenia na kolejne terra incognita w kwestii tekstów kultury oraz poznania (lub odkrycia na nowo) niezwykłego medium do ich pochłaniania. Pozwólcie, że będę Waszym przewodnikiem przy stawianiu pierwszych kroków w komiksowym świecie.

Co powiecie na kryminał noir? Autobiograficzne coming of age? Czy może polski homoseksualny romans z nacjonalizmem w tle? Przygotowałem zestawienie, które powinno pomóc Wam znaleźć coś dla siebie. Żeby to polecanie nie było generyczne, postawiłem sobie kilka absolutnie subiektywnych wytycznych. Po pierwsze i najważniejsze, nie znajdziecie tutaj żadnych komiksów wydanych pod szyldem DC i Marvela! O nich mówi się wystarczająco dużo i bez problemu znajdziecie dziesiątki zestawień przygotowanych przez prawdziwych znawców tematu.

W poniższym tekście skupię się na tytułach mniej popularnych, o których raczej nie przeczytacie na pierwszej lepszej liście zatytułowanej “10 najlepszych komiksów na początek!”. No, może z jednym wyjątkiem. Z tego też powodu odpuściłem niektóre świetne i/lub wybitne pozycje z tego względu, że być może już o nich słyszeliście (wybacz, Hellboyu, Sandmanie czy Panie Moor). Po drugie, ograniczę się do rzeczy wydanych po polsku – lub po prostu polskich, ponieważ należy wspierać rodzimych wydawców oraz twórców. Wreszcie po trzecie, co oczywiste, ale warte wytłuszczenia, zestawienie to jest na wskroś subiektywne. 

Skoro formalności mamy za sobą, pora dowiedzieć się, dlaczego czytacie to zestawienie na Filmawce, a nie gdzieś indziej. Postanowiłem, że dobiorę tytuły do tego, co moglibyście powiedzieć o Waszym guście filmowo-serialowym! Dodam jeszcze na szybko, że oszczędzę Wam i sobie opisywania fabuły konkretnych tytułów. Ważniejsze są tutaj emocje i wrażenia, a szkielet historii poznacie, chociażby na stronie wydawcy. Dlatego nie przedłużając – zaczynamy! Oto najciekawsze komiksy dla fanów kina!


1) “Ja nie wiem, co Ty masz do superherosów, to ważny element współczesnej kul..”

Komiksy

“Czarny młot”

Scenariusz: Jeff Lemire | Rysunki: wielu artystów
Polski wydawca: Egmont

Jeśli naprawdę lubicie superherosów, to zajrzyjcie do kociołka, w którym majstrował Jeff Lemire. Wrzucił do niego wszystko, co najlepsze z tego nurtu, odparował zbędne elementy (jak na przykład 80-letnią historię co drugiej postaci) i wziął na warsztat to, co zostało na samym dnie. Czyli superbohaterski  mit, rola archetypu w budowaniu narracji oraz rozważania o naturze i źródle nostalgii. Dodajcie do tego przekonujące postacie, mnóstwo emocji oraz więcej niż dobrą warstwę graficzną, a dostaniecie pozycję wartą uwagi nawet jeśli na co dzień unikacie trykociarzy!


2) “Lubię przywiązać się do bohaterów, zobaczyć jak się zmieniają, wolę obserwować całą rodzinę niż jedną centralną postać.”

Saga

“Saga”

Scenariusz: Brian K. Vaughan | Rysunki: Fiona Staples
Polski wydawca: Mucha Comics

Na wstępie dodam, że jestem absolutnym fanboyem tego komiksu i wcale się tego nie wstydzę. Jednak nawet jeśli odstawimy na bok moje fanbojstwo, trzeba powiedzieć, że Saga to pozycja absolutnie wyjątkowa. Nie tylko ze względu na komercyjny i artystyczny sukces, ale także na ilość emocji, które potrafi wywołać. Czego my tutaj nie mamy! Więzi rodzinne, polityka, pacyfizm, sci-fi, fantasy, piękny przykłady diversity i inclusion, postacie z telewizorami zamiast głów, czy widmowe opiekunki do dzieci pozbawione ciała od talii w dół. Wszytko to wprost zalane miłością autorów do stworzonych przez nich bohaterów. Saga to seria, która dla mnie i wielu innych była prawdziwym komiksowym gateway drug. Jak coś to was ostrzegałem!


3) “W kinie brakuje mi fantasy z pełną pompą i nie mam nic przeciwko magii występującej obok steampunku.”

Monstressa

“Monstressa”

Scenariusz: Marjorie Liu | Rysunki: Sana Takeda
Polski wydawca: Non Stop Comics

W Monstressie, podobnie jak w poprzedniej propozycji, zdecydowanie nie brakuje zróżnicowanych motywów. Mamy kilka różnych ras, magię, technologię, dwie strony konfliktu, przepowiednie, starych bogów, a w centrum tego wszystkiego ląduje główna bohaterka. Obłędne rysunki łączące steampunk z art deco są tłem dla niegłupiej historii, w której dobrze znane motywy wykorzystywane są w świeży sposób. Seria może początkowo przytłoczyć, gdy zostaniemy zbombardowani nazwami, imionami i zasadami rządzącymi światem przedstawionym, ale to wrażenie szybko nas opuszcza i zostajemy sam na sam z pierwszoligową rozrywką.


4) “Smarzowski, Żuławski czasami Koterski. Coś o Polsce i Polakach.”

Powstanie Film narodowy

“Powstanie Film narodowy”

Scenariusz i rysunki: Jacek Świdziński
Polski wydawca: Kultura Gniewu

Minister daje pieniążki, minister chce filmu na miarę wielkości naszego kochanego kraju. Co może pójść nie tak? Komiks Świdzińskiego jest absurdalnie oszczędny w warstwie rysunkowej i absurdalnie trafny w tym, co i jak mówi. Mamy tutaj wszystko: mądrych prezesów w garniturach, środki publiczne, dofinansowanie, konkurs na scenariusz, poszukiwanie reżysera po tygodnie po rozpoczęciu zdjęć. Znalazł się nawet wolontariusz po “filmówce”. Jest wesoło, pomimo że satyra jest boleśnie celna.


5) “Ja w sumie to, co gość wyżej, tylko lubię, jak to się mówi panie kolego – na grubo.”

Nacjolove

“Nacjolove”

Scenariusz i rysunki: Jakub Topór
Polski wydawca: Timof Comics

Komiks o dwóch nacjonalistach, którzy zakochują się w sobie na Marszu Niepodległości. Potrzebujecie jeszcze jakichś rekomendacji? Jakub Topór nie bawi się w półśrodki. Jest dosadnie, niesmacznie, a okładka to… sami popatrzcie. W dalszej części twórcy dają nam wiele powodów do uśmiechu, ale w przeciwieństwie do poprzedniej propozycji, tutaj klimat jest zdecydowanie cięższy, a rysunki są równie “delikatne” co fabuła. Ja pokochałem, może pokochacie i Wy!


6) “Wieczorem puszczam sobie jakiś śmieciowy horror, a tak w ogóle to kocham pulpę – i nie mówię tylko o Pulp Fiction.”

The Goon

“The Goon”

Scenariusz i rysunki: Eric Powell
Polski wydawca: Non Stop Comics

The Goon to piękny przykład tytanicznej pracy jednego człowieka. Eric Powell sam pisze, sam rysuje, zwykle nawet sam koloruje. Te dziesiątki tysięcy roboczogodzin zaowocowało prawdziwym dziełem sztuki. Sztuki pulpowej i śmieciowej. Wielkie roboty, mutanci, voodo, armia zombie, nieumarli mściciele i wszystkie inne tandetne motywy są tutaj potraktowane z taką miłością, że trudno się w Goonie nie zakochać. Warto zauważyć, że z czasem seria uderza w poważniejsze tony i rozwija początkowo proste rysy charakterologiczne bohaterów. 


7) “Binge-watchuje teen dramy na Netflixie. Skins widziałem trzy razy, a Skam cztery.”

Giant Days

“Giant Days”

Scenariusz: John Allison | Rysunki: Liss Treiman i Max Sarin | Kolory: Whitney Cogar
Polski wydawca: Non Stop Comics

Początek studiów, wspólne mieszkanie w akademiku, dużo humoru i trzy zupełnie różne przyjaciółki. Brzmi jak kolejny netflixowy tasiemiec o nastolatkach lub młodych dorosłych? I bardzo dobrze! Komiks nie musi być przecież szczególnie ambitny, żeby poprawić nam humor, a Giant Days przy okazji bardzo łatwo się utożsamić! Lekka komediowa narracja nie sprawia jednocześnie, że scenariusz unika tematów trudnych. Pierwsze lata dorosłości nie są łatwe i scenarzysta bardzo dobrze to rozumie. Komiks do binge-readingu i wielu powrotów podczas gorszych dni. 


8) “Hollywood skończyło się w złotych latach, a Bulwar Zachodzącego Słońca to najlepszy film w historii.”

Zaćmienie

“Zaćmienie”

Scenariusz: Ed Brubaker | Rysunki: Sean Phillips | Kolory: Elizabeth Breitweiser
Polski wydawca: Mucha Comics

Gdy w komiksowym świecie pada hasło noir wiadomo, że chodzi o duet Brubakera i Phillipsa. Jeśli chcecie od razu dostać pozycję dopieszczoną pod każdym względem, sięgnijcie właśnie po “Zaćmienie”. To zamknięta historia, która bierze to, co najlepsze z całego nurtu. Mamy niejednoznaczne charaktery, niejasne intencje, scenarzystę alkoholika oraz martwą aktorkę. Klimat jest niesamowicie gęsty, a realia historyczne oddane są wiernie i rzetelnie.


9) “Uwielbiam Lady Bird, Charlie, Boyhood i ogólnie historie coming of age.”

Blankets

“Blankets”

Scenariusz i rysunki: Craig Thompson
Polski wydawca: Timof Comics

Na koniec, w drodze wyjątku, proponuję Wam klasyk, a co za tym idzie pozycję znaną i często polecaną. Autobiograficzny komiks Thompsona to prawie 600 stron emocji, brudów dorastania i radzenia sobie z tym, co od urodzenia wpaja nam rodzina, a czego wcale wpojone mieć nie chcemy. To “powieść graficzna” pełną gębą, a sposób narracji i zabawy z kompozycją paneli sprawiają, że to jednocześnie prawdziwy tour de force komiksu jako medium. Dzięki tej pozycji możecie zrozumieć, dlaczego tylu artystów tworzy właśnie komiksy zamiast książek, gier czy filmów. Jednocześnie jest to po prostu świetna historia, która pod śnieżną kołderką melancholii, skrywa mnóstwo ciepła i próbę pogodzenia się z samym sobą.


To już wszystkie najciekawsze komiksy dla fanów kina, które dla Was opisałem. Mam nadzieję, że w powyższym zestawieniu znajdziecie coś dla siebie. Jeśli nie, mam dla Was na koniec kilka dodatkowych podpowiedzi!

Podczas eksplorowania nieznanych jeszcze zakamarków komiksowego medium pamiętajcie, że komiksy to tylko (lub aż!) środek wyrazu. Jeśli nie lubicie kina wojennego i unikacie powieści fantasy to są spore szanse, że nie polubicie takich klimatów w formie “obrazkowej”. Zniechęcam Was przy okazji do zaczynania swojej komiksowej przygody od rzeczy, które znacie już z ekranizacji. Tutaj komiks na samym starcie ma utrudnione zadanie, a na Was czekają znacznie mniejsze emocje, niż podczas poznawania historii zupełnie nowej. I ostatnia rada: nie możecie się zdecydować? Sięgnijcie po tytuł polskiej artystki lub artysty!

Jedna odpowiedź do ““Córka boga”, czyli “The Other Lamb” [RECENZJA]”

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.