HBO GORecenzjeSeriale

“Wielka”, czyli Katarzyny Wielkiej gra o tron [RECENZJA]

Marcin Kempisty
Wielka
Źródło: IMDB

Postać rosyjskiej carycy Katarzyny Wielkiej wciąż inspiruje kolejne zastępy artystów. Już za życia starała się stworzyć przystań dla wolnomyślicieli. Również setki lat po śmierci twórcy próbują zrozumieć fenomen sprawowanych przez nią rządów, niekiedy wpisując jej losy we współczesne narracje. Na nowo przepisaną biografię Katarzyny można było oglądać kilka lat temu w kieleckim teatrze im. Żeromskiego, a w filmach i serialach wcielały się w nią między innymi Marlene Dietrich, Julia Ormond, Catherine Zeta-Jones oraz Helen Mirren. Włodarze platformy Hulu również zapragnęli mieć swoją carycę, toteż powstał nowy, dziesięcioodcinkowy serial na temat początków jej kariery politycznej.

Wielka ma tyle wspólnego z prawdą historyczną, co telewizja publiczna z rzetelnym dziennikarstwem. Naturalnie, to nie musi być (tylko w przypadku serialu) wadą, o ile wiadomo, czemu służą dokonywane przez scenarzystów przesunięcia w faktografii z życia carycy. W przypadku produkcji Hulu odpowiedź na to pytanie jednak nie jest taka oczywista. I tak bohaterka przyjeżdża do Rosji, gdy jej mąż jest już władcą, podczas gdy w rzeczywistości musieli na to czekać kilkanaście lat. Ona jest niepoprawną marzycielką nierozumiejącą okrucieństwa świata, podczas gdy tak naprawdę twardo stąpała po ziemi i wiedziała, co zrobić, by wzmocnić swoją pozycję na dworze. Inaczej również jest pokazana ich relacja, co akurat jest dosyć istotne, gdy z prawdziwej postaci Piotra, mającej swoje zainteresowania i przemyślenia dotyczące kierunku prowadzenia polityki, zrobiono idiotę nierozumiejącego podstaw wojny, a także savoir vivre’u. Narracja służy zatem budowaniu klasycznej opowieści o uciemiężonej kobiecie, zaś przyjęta konwencja jest żywcem wyjęta z Faworyty wyreżyserowanej przez Yorgosa Lanthimosa.

Wielka
Źródło: IMDB

Oba tytuły są ze sobą powiązane postacią scenarzysty Tony’ego McNamary. To za jego sprawą historie łączy feministyczne zacięcie, a także humorystyczno-brutalny sznyt, gdy komiczne scenki szybko przeistaczają się w eksplozje wrogości uwieńczone uszkodzeniami ciał wrogów. Nie inaczej jest w Wielkiej, gdzie absurdalnie despotyczną władzę uosabia car Piotr (Nicholas Hoult), zdziecinniały furiat, który w mgnieniu oka potrafi skazać wszystkich mieszkańców pałacu na tortury, gdy tylko jego życiu coś grozi. Mężczyzna uprawia seks z kim chce, gdzie chce i kiedy chce. Zdanie innych ludzi jest dla niego tak samo istotne jak los najbiedniejszych warstw społeczeństwa, skazywanych przez niego na spalenie, gdy tylko szerzy się epidemia ospy. Piotr ma kobiety, alkohol, jedzenie, brakuje mu tylko potomka.

Właśnie dlatego na jego dwór zostaje sprowadzona młoda niemiecka księżniczka Zofia Fryderyka Augusta (Elle Fanning). Zadaniem kobiety nie jest bycie towarzyszką serca, lecz zapewnienie ciągłości rodu Romanowów. Przybrawszy imię Katarzyny, kobieta z początku podchodzi bardzo idealistycznie do zawartego związku. Liczy na czułość małżonka, seks przy blasku świec i rozmowę do białego rana. Szybkie sprowadzenie na ziemię, polegające na prymitywnej, wyzutej z emocji kopulacji, można potraktować jako początek zmian charakteru bohaterki. Od tego momentu wrodzony sentymentalizm ustępuje coraz bardziej krytycznemu podejściu do rzeczywistości. Wychowana w kulcie książek Katarzyna zaczyna rozumieć, że Rosja nigdy nie wstanie z kolan, nigdy nie stanie się mocarstwem ufundowanym na oświeceniowych ideałach, jeżeli będzie nią rządzić przygłupi Piotr. Zaczynają się spiski mające na celu usunięcie z tronu urzędującego władcy.

Z tego też względu Wielka to poszatkowana na wiele pomniejszych epizodów opowieść o zdegenerowanym dworze, na którym panują przedziwne obyczaje. Widzowie wraz z przybyłą bohaterką obserwują elementy składające się na życie rosyjskiego władcy, przyglądają się libacjom, strzelaninom do zwierząt i obrzydliwemu traktowaniu służących. Serial nie jest jednak utrzymany w realistycznej konwencji, to raczej groteskowa przypowieść o wszechmocnej osobie, której wszystko wolno. Zamiast epatowania ponurym klimatem, twórcy stawiają na absurd. Kolejne wydarzenia nie mają wywoływać łez współczucia, lecz śmiech. Warto nadmienić, że to ma być specyficznego rodzaju śmiech – taki, po którym człowiekowi brudno na duszy, że należy do tego samego gatunku, co obserwowane postacie. Nie chodzi o katharsis, raczej rechot bezsilności, że tak wiele istnień zmieliły przeszłe despotyzmy.

Wielka
Źródło: IMDB

Problem polega na tym, że twórcom nie zależy na dalekosiężnej interpretacji dziejów, ani na zrozumieniu, dlaczego stary porządek obowiązywał według okrutnych reguł. Losy Katarzyny stanowią przyczynek do stworzenia serialowej zabawy, powrót do dawnych czasów to z kolei okazja do kręcenia w przepięknym pałacu, ubierania aktorów w wykwintne suknie, a także do dosyć banalnego zaskakiwania odbiorców, gdy szlachta zaczyna operować wulgarnym językiem. Fanning i Hoult znakomicie odnajdują się w tej konwencji, oboje wywiązują się z powierzonych im obowiązków. Aktorka umiejętnie pokazuje wewnętrzną przemianę, aktor ujmuje dziecięcą brutalnością, ale cóż z tego, skoro ta historia prowadzi donikąd.

Można odnieść wrażenie, że coraz więcej filmów i seriali powstaje tylko po to, by się zabawić i zmarnotrawić czas. Czasami taka eskapistyczna przygoda bywa oczyszczająca, ale przyjmowanie w nadmiarze tego typu dzieł może raczej zaszkodzić. Nad Wielką nie unosi się żadna puenta, morał, ostrzeżenie, lub coś podobnego. Obiecano zabawę i słowa dotrzymano. Z tego powodu produkcję Hulu ogląda się przyjemnie, wszystko funkcjonuje w odpowiedni sposób, ale cóż z tego, skoro po seansie ostatniego odcinka pozostaje wrażenie, że z tej lekcji fikcyjnej historii nie płynie żadna nauka. Chyba że za naukę należy potraktować kolejną niezrozumiałą decyzję o uwznioślaniu i uromantycznianiu władczyni słynącej z okrutnego traktowania politycznych wrogów. Wtedy można otrzymać kolejny dowód na to, że niektórzy artyści nie cenią wolności, a potrafią tworzyć laurki na cześć despotów.

Ocena

6 / 10

Warto zobaczyć, jeśli polubiłeś:

Rodzina Borgiów, Faworyta, Gentleman Jack

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.