Advertisement
Nowe HoryzontyZestawienia

mBank MFF Nowe Horyzonty 2023 – co obejrzeć online? [ZESTAWIENIE]

Redakcja Filmawki
Dystrybucja: Stowarzyszenie Nowe Horyzonty

Od 20 lipca trwa tegoroczna edycja Międzynarodowego Festiwalu Filmowego mBank Nowe Horyzonty, a my, tradycyjnie już, pragniemy polecić kilka tytułów, które można obejrzeć z własnego domu. Staraliśmy się, aby nasza selekcja nie skupiała się na jednej, czy dwóch sekcjach i polecamy zarówno klasyki, jak i produkcje, które swoją polską premierę mają właśnie w edycji online Nowych Horyzontów. Tym razem objęliśmy nieco inną formę rekomendacji i piszemy nie tylko o filmach nam już znanych, ale również o tytułach, na których seans sami nie możemy się doczekać.

Pamiętajcie, że filmy należy aktywować (tzn. nacisnąć przycisk „zobacz”) najpóźniej do 23:59 w dniu 6. sierpnia. Po aktywacji film będzie dostępny przez 48 godzin.


Wielkie miasto, reż: Satyajit Ray | Sekcja: Retrospektywa Satyajita Raya

Wielkie miasto / Nowe Horyzonty

Retrospektywa Satyajita Raya jest wspaniałą okazją, by zapoznać się z twórczością bengalskiego reżysera, który pomimo światowej renomy wciąż jest nazwiskiem w Polsce raczej pomijanym. Choć największym zainteresowaniem z proponowanego przez festiwal repertuaru będzie się cieszyć najpewniej klasyczna już trylogia Apu (pierwsze dwie części dostępne są online), w moim przypadku na pierwszy ogień poszło Wielkie miasto z roku 1963. Film traktuje o Arati (którą odegrała Madhabi Mukherjee), młodej matce i żonie, która chcąc wspomóc rodzinę finansowo, rozpoczyna pracę jako sprzedawczyni. Decyzja destabilizuje konserwatywną hierarchię dotychczas panującą w domu, ale daje kobiecie pole do samorozwoju.

Dzieło nie jest jednak wyłącznie (świetnym zresztą) komentarzem na temat zmian zachodzących w patriarchalnym społeczeństwie. To przede wszystkim pełen ciepła obraz rodziny i jej zmagań, okraszony subtelnymi dawkami humoru. Ray praktycznie każdego bohatera obdarza przekonującym portretem psychologicznym i motywacjami, a nawet gorzkie konflikty przedstawia z odpowiednią dozą wiary w dobro i zaradność człowieka. Wszystko to zyskuje na sile dzięki wspaniałej grze aktorskiej, muzyce skomponowanej przez wszechstronnego reżysera i umiejętnym przeplataniu wszystkich wątków, których było zdecydowanie więcej niż się spodziewałem. (Kamil Dormanowski)


Jeanne Dielman, Bulwar Handlowy, 1080 Bruksela, reż. Chantal Akerman | Sekcja: Pokazy Specjalne

Jeanne Dielman, Bulwar Handlowy, 1080 Bruksela / Nowe Horyzonty

Tak naprawdę mógłbym po prostu zostawić tutaj sam tytuł i przejść do kolejnej pozycji. Mamy tu w końcu do czynienia z najlepszym filmem w historii tego medium według Sight & Sound. Dlatego też, zamiast pisać o tym jak transgresywne dzieło stworzyła zaledwie 25-letnia Akerman, czy jak własnoręcznie zdefiniowała audiowizualny język współczesnego arthouse’u, zwrócę uwagę na to, co zyskujemy oglądając ten film w domu. Przed widzami otwierają się możliwości uczynienia tego seansu jeszcze bardziej immersywnym. Nikt nikomu nie zabroni ubijać mięso na kotlety, albo obierać ziemniaki razem z tytułową bohaterką belgijsko-francuskiego dramatu. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby oglądać Jeanne i jej uroczego syna jedzących zupę, samemu delektując się takim posiłkiem. Tylko uważajcie! Choć czasem może być ciężko, to ten film naprawdę warto oglądać na pełnym skupieniu, aby zauważać wszystkie pęknięcia na stopniowo łamiącej się tafli życia tytułowej bohaterki, zauważającej, że żyje w więzieniu postawionym jej przez społeczeństwo. (Wiktor Małolepszy)


Pięć Diabłów, reż: Léa Mysius | Sekcja: Sezon

fot. Materiały prasowe Nowe Horyzonty

Choć tytuł wskazuje na mroczny klimat, jest to złudne skojarzenie. Pięć diabłów – film, który był hitem poprzedniej edycji festiwalu – to niezwykła, pobudzająca zmysły opowieść o Vicky, dziewczynce, która ma niezwykły dar odtwarzania wspomnień za pomocą zapachów. Jej pokój jest pełen małych słoiczków, starannie uporządkowanych i opisanych, wśród których wiele z nich jest poświęconych jej matce, Joanne (Adèle Exarchopoulos). Joanne jest trenerką aqua aerobiku, pływanie jest dla niej niesamowicie ważne i niezależnie od pogody i temperatury po pracy pływa w zimnym jeziorze, Vicky dopinguje jej z brzegu często korzystając przy tym z okazji do zdobycia kolejnych zapachów do swojej kolekcji.

Utarty schemat dnia zaburza pojawienie się Julii, siostry męża Joanne, która intryguje Vicky, tym bardziej, że jej postać jest owiana tajemnicą. Vicky otwiera więc kolejny słoiczek, który wypełnia zapachem Julii i poznaje jej historię, a co za tym idzie, również rodzinne sekrety.

Od teraz jako widzowie zagłębiamy się w przeszłości, która wpłynęła na życie Joanne i Julii. W zależności od naszych doświadczeń, każdy znajdzie w filmie coś dla siebie, ponieważ motywów związanych z przemijaniem, stratą i drobnymi radościami w filmie Mysius nie brakuje. Co ważne, Mysius pokazuje, że nasi rodzice również byli kiedyś czyimiś partnerami, przyjaciółmi, wrogami, że popełniali błędy, kochali, a przede wszystkim mają swoje tajemnice, których być może nie będzie dane nam nigdy poznać. To wszystko możemy dostrzec w pięknych kadrach i soundtracku, które zdobią opowieść o relacji matki z córką i niespełnionych marzeniach, które często odkładamy na później. (Karolina Kruk)


Saint Omer, reż: Alice Diop | Sekcje: Visa Pokazy Galowe, Retrospektywa Alice Diop

Saint Omer / Nowe Horyzonty

Saint Omer będzie jednym z pierwszych filmów, które z pewnością obejrzę podczas tegorocznych Nowych Horyzontów Online. Jest to fabularny debiut autorki tworzącej dotychczas obrazy dokumentalne, zachowuje jednak pewne aspekty jej wcześniejszych dokonań, gdyż historia oparta jest na procesie sądowym śledzonym przez Diop. Uwagę zwraca również forma – minimalistyczny dramat sądowy, który rezygnuje z moralizatorstwa, a wnioski każe wyciągać widzowi. Sama tematyka filmu jest zaś niezwykle ważna i aktualna, poruszając problemy takie jak pozycja i traktowanie imigrantów we Francji, relacje rodzinne oraz obecność i dekonstrukcja mitów we współczesności (w tym przypadku mit o Medei). To wszystko (a także wyróżnienie na festiwalu w Wenecji i pozytywne opinie o filmie) sprawiło, że Saint Omer od razu przykuło moją uwagę i stanie się seansem obowiązkowym. (Kamil Dormanowski)


Tótem, reż: Lila Avilés | Sekcja: Visa Pokazy Galowe

Tótem / Nowe Horyzonty

Tótemie nie mogę przestać myśleć od kiedy opuściłem Berlin, dlatego też cieszę się, że widzki i widzowie Nowych Horyzontów będą mieli okazję obejrzeć go bez potrzeby przyjeżdżania do Wrocławia. Dlatego też, że to film, który wydaje mi się odpowiedni do oglądania w domowym zaciszu. Najlepiej z własną rodziną na kanapie. Rodzinny dramat Lily Avilés jest bowiem naprawdę przystępnym kinem, które potrafi zaoferować wzruszenia bez ostentacyjnego szantażu emocjonalnego. Mimo tego, że podejmuje ciężką tematykę – godzenia się ze z chorobą rodzina z dziecięcej perspektywy – robi to w sposób pełen szacunku i zrozumienia dla cierpiących bohaterów. Po kilku miesiącach nadal podpisuję się pod tymi słowami z  mojej recenzji z Berlinale: Największa siła Tótemu tkwi właśnie w fakcie, że nie kryje tego, jak poważna jest przypadłość mężczyzny, lecz zamiast koncentrować się na nieuchronności śmierci, wybiera afirmację życia. (Wiktor Małolepszy)


Blisko, reż: Lukas Dhont | Sekcja: Sezon

fot. „Blisko” / mat. prasowe MFF Nowe Horyzonty

Blisko to Grand Prix z Cannes i laureat nominacji do Oscara w kategorii „Najlepszy film międzynarodowy”. Film Lukasa Dhonta porusza najgłębsze struny i czule otula widza. To sprawia, że tak łatwo możemy wejść w świat Rémiego i Léo, dwóch trzynastolatków, którzy przyjaźnią się od lat. Chłopcy czerpią radość z drobnych rzeczy, jak wspólne bieganie w polu tulipanów, leżenie na trafie, wyścigi na rowerach w drodze do szkoły czy nocowanie u siebie nawzajem. Ich utopijne życie niestety nie może trwać wiecznie. Pojawiające się plotki, presja rówieśników i tak typowe dla nastoletniego wieku zagubienie, z którymi zmagają się Rémi i Léo odsuwają ich od siebie. Pozornie nieznaczące decyzje kolosalnie odbijają się na życiu chłopców. W głębi duszy wiedzą, że powrót do beztroskich chwil letnich zabaw jest niemożliwy. Reżyser przekazuje nam w tej z pozoru prostej historii coming of age nie tylko trudne emocje towarzyszące bohaterom, ale też naukę akceptacji popełnionych błędów i radzenia sobie z krzywdą. To produkcja, która w niejednym widzu wywoła bolesne ukłucie i łzy płynące po policzkach. (Karolina Kruk)

Korekta: Wiktor Małolepszy
+ pozostałe teksty

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.