Advertisement
Aktualności

Matt Reeves zdołał nakręcić tylko 25 procent zdjęć do “Batmana”. Premiera może się opóźnić

Redakcja Filmawki
Batman
"Batman" – Zdjęcie z planu

W wyniku pandemii koronawirusa pod znakiem zapytania stanęło już wiele produkcji, nad którymi trwały prace. Niektórzy, jak na przykład twórcy serialu Netflixa Dark, mają już wystarczająco zdjęć, aby pracować zdalnie nad postprodukcją. W o wiele bardziej skomplikowanej sytuacji znalazł się powstający film o Batmanie, o czym poinformował reżyser projektu, Matt Reeves. 

Po tym jak w połowie marca Warner Bros. wstrzymało prace na planie Batmana na czas nieokreślony, fani zaczęli zastanawiać się i dopytywać, jaką część filmu udało się do tej pory nagrać. Głos zabrał sam Matt Reeves, który w wywiadzie dla portalu “Deadline” zdradził, że materiału jest na tyle mało, że wciąż nie są oni w stanie usiąść nawet do wstępnego montażu.

W tym momencie nawet nic oficjalnie nie montujemy. Nakręciliśmy właściwie jedną czwartą filmu, a ja przeglądam dzienniki, oglądam ujęcia i zastanawiam się, co nas czeka.

Fakt, że nakręcono tylko 25 procent filmu, a produkcja może pozostać zablokowana przez kolejny miesiąc lub dwa, oznacza, że zapowiadana ​​czerwcowa premiera w 2021 roku może się opóźnić. Ponadto, Reeves stwierdził, że ciężko powiedzieć jak będzie wyglądać sytuacja, kiedy produkcja ruszy ponownie. Zanim zamknięto plan, studio rozważało przeniesienie zdjęć z Londynu do Liverpoolu, aby móc kontynuować zdjęcia. Reżyser zapytany o to, czy mógłby kontynuować prace nad Batmanem poza Londynem, aby zapewnić ekipie bezpieczeństwo, odparł, że nie wyobraża sobie, aby nagrywać poza Londynem, choć sytuacja może się zmienić.

Reeves podkreślił jednak, że w trakcie przerwy nie zamierza zmieniać scenariusza Batmana.

Praca nad tą historią zajęła mi dwa lata. To bardzo specyficzna, tajemnicza opowieść noir, która została odpowiednio przemyślana zarówno przeze mnie, jak i moich partnerów. 

Twórca Wojny o planetę małp przyznał jednak, że może się zmienić w sposób, w jaki nakręcą pozostałe 75 procent zdjęć. Jak podkreślił, obecna sytuacja to odpowiedni moment, aby przyjrzeć się już nakręconym kadrom i dostrzec rzeczy, których można nie dostrzec w normalnym trybie pracy nad filmem. Przyznał też, że czekają ich skomplikowane, długie sekwencje, które ma teraz okazję przemyśleć jeszcze raz.

Źródło: “IndieWire” / “Deadline”

Zobacz również: TOP 9: Najciekawsze komiksy dla fanów kina!

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.