Advertisement
American Film Festival 2020NH+AFF2020PublicystykaZestawienia

3 filmy na miarę XXI wieku, które trzeba zobaczyć na #AFF2020

Redakcja Filmawki
filmy na miarę XXI wieku
© Materiały prasowe festiwalu American Film Festival

Spośród wszystkich zalet kina, zdolność do portretowania i komentowania czasów mu ówczesnych jest jedną z najważniejszych. I nie chodzi tylko o traktowanie teraz tytułów dawnych jako źródła historyczne, ale również o to, żeby w produkcjach nam współczesnych lepiej dostrzegać rzeczy, które dzieją się tu i teraz. Tegoroczny, połączony z Nowymi Horyzontami, American Film Festival to doskonała szansa na to, żeby przekonać się o prawdziwości tego stwierdzenia.

Bo gdzie szukać argumentów na poparcie tej tezy, jeżeli nie na festiwalu, który przenikliwymi i osobistymi filmami niezależnymi oraz szeroką gamą dokumentów stoi? We współczesnym świecie dzieje się dużo i nie zawsze są to rzeczy pozytywne, a amerykańscy twórcy, których filmy możemy oglądać na AFF-ie, nie tylko doskonale zdają sobie z tego sprawę, ale też potrafią o tym opowiedzieć za pomocą swoich filmów.


Przeczytaj również: 4 filmy psychologiczne, które trzeba zobaczyć na #NH2020

Etyczność postępu technologicznego i rozwoju sztucznej inteligencji? Spojrzenie na Instagramową kulturę celebrytów i kult idealnego ciała? A może głos w sprawie problemów ludzi wykluczonych społecznie połączony z komentarzem na temat kultury (a może nawet kultu) broni palnej? Do poniższego zestawienia wybraliśmy trzy tytuły, w których znajdziecie wszystko to i jeszcze więcej. Nie ma co czekać z opowieściami o XXI wieku na odległą przyszłość: to temat, który powinien zainteresować nas już dzisiaj.


„Bestio, bestio”, reż. Danny Madden

„We’re here to show the audience what they can do” – mówi w pewnym momencie jedna z głównych bohaterek Bestio, bestio i chociaż w tamtym momencie ma na myśli teatr, wokół którego kręcą się tutaj niektóre wątki, to słowa te odnoszą się, oczywiście, też do filmu samego w sobie. Gorzej, że „what they can do” nie zawsze musi oznaczać coś pozytywnego. Ameryka Danny’ego Maddena to miejsce pełne kontrastów. To świat, w którym w jednym liceum spotykają się zarówno uczniowie z bogatych domów, jak i z biednych quasi-slumsów; zarówno młodzież, która jest wspierana w swoim rozwoju, jak i tacy, którzy pozostawieni są sami sobie. Łączą ich pasje i ambicje, ale dzieli szansa na sukces w zrealizowaniu powyższych.

Nieprzypadkowo tak dużą rolę odgrywa tutaj teatr i muzyka. W filmie Maddena świat jest głośny i chaotyczny, a jakiekolwiek próby odnalezienia się w nim mogą mieć brutalne konsekwencje. Internetowy hejt staje się katalizatorem prawdziwego wybuchu niepotrzebnej przemocy. Chęć przynależności do grupy i wyrwania się z toksycznego domu to prosta droga do upadku moralnego. Ciężko o bardziej aktualny film niż Bestio, bestio: to produkcja, która nie tylko świetnie opisuje problemy współczesnej Ameryki (takie jak trudności związane z „ucieczką” ze środowisk żyjących na marginesie społeczeństwa czy pozwalające na nadużycia prawo dostępu do broni), ale też równie dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że wizja szybkiego rozwiązania tych problemów nie jawi się jako zbyt realna. To filmowy cios w potylicę – bolesny, ale jednocześnie niezbędny. (Michał Piechowski)

Film zobaczycie online na stronie festiwalu

„Zakodowane uprzedzenie”, reż. Shalini Kantayya

Algorytmy zawłaszczają coraz większą część naszego bytu, czy nam się to podoba czy nie. Sztuczna inteligencja już nie tylko śledzi wirtualne poczynania ludzi, ale też z jej pomocą powstają narzędzia śledzące nas na ulicach. Bez naszej wiedzy i zgody. W dokumencie Shalini Kantayya Zakodowane uprzedzenie grupa badaczek AI wskazuje problemy i zagrożenia, jakie niesie za sobą rozwój tej technologii bez etycznego wsparcia i odpowiednich przepisów prawnych. Dotychczasowe efekty wdrożenia sztucznej inteligencji przez największe światowe korporacje to m.in. dyskryminacja kobiet w procesie rekrutacji, 98% błędnych identyfikacji twarzy osób czarnoskórych, niejawny proces przyznawania lub odmowy kredytu.

Choć film skupia się głównie na wydarzeniach z USA, pojawiają się również wątki chińskie i brytyjskie. Potwierdzają one, że kwestia regulacji działań ze sztuczną inteligencją jest bardzo złożonym problemem, wymagającym analizy nie tylko przez pracowników IT, ale też prawników, socjologów, psychologów i etyków. Dotyczy to również Polski, która wciąż nie podejmuje dyskusji godnej technologicznych zmian XXI wieku. (Marta Ossowska)

Film zobaczycie online na stronie festiwalu

„Doktor Miami”, reż. Jean-Simon Chartier

Dążyć do idealnego ciała można na różne sposoby. Niektórzy wierzą, że wszystko jest w zasięgu ich możliwości i dzięki tytanicznej pracy w siłowni oraz zmianie nawyków żywieniowych są w stanie osiągnąć perfekcję. Inni zadowolą się masą filtrów, które upiększą ich w wirtualnym świecie. Ci, którzy chcą zobaczyć efekt wow szybko, teraz, kierują się do klinik chirurgii plastycznej. Okazuje się, że pewni mistrzowie skalpela, tacy jak dr Michael Salzhauer, stają się ikonami popkultury. W dokumencie Jeana-Simona Chartiera Doktor Miami świat wirtualnej iluzji zderza się z obrazem konserwatywnego Żyda.

Obraz wyreżyserowany przez Jeana-Simona Chartiera wydaje się być chaotyczny. Gadające głowy przeplatają się z dokumentacją zawodowej rutyny głównego bohatera, co tworzy dość telewizyjną narrację. Im dalej w las, tym więcej ledwo napoczętych, pourywanych wątków. Tyle, że tak właśnie zdaje się wygląda codzienność dr Miami. Są chwile chwały i splendoru, masa powtarzalnych czynności oraz nawracających wątpliwości, które stara się od siebie odsuwać. (Marta Ossowska)

Film zobaczycie online na stronie festiwalu
Pełna recenzja filmu „Doktor Miami”

Zachęcamy również do zapoznania się z innymi zestawieniami!

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.