PublicystykaWywiady

Audiowizualni #1 – Piotr Rogucki o “Panu Kleksie”, teledyskach i wymarzonej roli

Maciej Kędziora

Od zawsze fascynowało mnie jakie filmy są najbliższe moim ulubionym muzykom, dla których – czy to przez teledyski, gościnne występy przed kamerami, czy też ukończone studia teatralne – kinematografia i teatr są bliskie. Co oglądają w trasie koncertowej, jakimi reżyserami się inspirują, a wreszcie – jakie produkcje najbardziej na nich wpłynęły i ich ukształtowały?

Dlatego też narodziła się seria Audiowizualni, w której spróbuje ustalić filmowe inspiracje moich ulubionych muzycznych twórców.

Część “ulubionych” jest kluczowa przy moim pierwszym rozmówcy, Panu Piotrze Roguckim. Wokalista legendarnego zespołu Coma, a także twórca jednego z najlepszych (w mojej opinii) albumów na polskim rynku pod tytułem J.P. Śliwa, jest idalnym wyborem również ze względu na swoją karierę aktorską – występował w TR Warszawa (“Giovanni” czy “2007: Macbeth”), oraz na dużym i małym ekranie – czy to w tegorocznych Gotowych na wszystko: Exterminator, czy też Misji Afganistan. Dodatkowo, podczas Męskiego Grania 2018, wraz z zespołem stworzyli wyjątkowy koncert Czemu nas tam nie ma, podczas którego zagrali wyjątkowe aranżacje utworów z Pana Kleksa, Pana Samochodzika, i Przybyszów z Matplanety, a w marcu przyszłego roku ukaże się płyta z piosenkami z uniwersum Ambrożego Kleksa.

Piotr Rogucki (środek) w filmie “Gotowi na wszystko: Exterminator”

Maciej Kędziora: Swego czasu wrzuciliśmy zdjęcie Benedicta Cumberbatcha z pomysłem, że mógłby Pana zagrać w biografii. A gdyby to Pan mógł zdecydować kto miałby wcielić się w Piotra Roguckiego to byłby to…?

  • Piotr Rogucki: To trudna decyzja, myślę, że jeśli chodzi o kwestie podobieństwa fizycznego to po lekkich poprawkach Brad Pitt dałby radę, natomiast od strony charakterologicznej i aktorskiej zdecydowanie Tomasz Karolak. Tak – to powinien być któryś z nich.

Jest Pan również aktorem. Gdyby mógł Pan wybrać rolę głównego bohatera w dowolnej filmowej biografii, to w kogo chciałby się Pan wcielić?

  • Nie będę oryginalny ale byłoby cudownie pożyć trochę życiem Davida Bowie, a z polskiego podwórka stać się Komedą albo Hłasko.

Swego czasu grał Pan w TR Warszawa pod okiem świetnego reżysera, pana Grzegorza Jarzyny. Czy jest coś czego się Pan od niego nauczył?

  • Każde spotkanie z wybitnymi ludźmi to pretekst do nauki. Od Grzegorza dostałem bardzo dużo. Przede wszystkim sposób myślenia o aktorstwie nie jako zewnętrznej umiejętności nabytych póz ale dynamicznym systemie kształtowania świadomości pod wpływem bodźców płynących od strony spektaklu.
  • Będę szczery, na moją pierwszą twórczość wpływały raczej przeczytane lektury niż obejrzane filmy. Natomiast niezaprzeczalnie najnowsze działania muzyczne oparte są o głębokie inspiracje związane ze wszystkimi trzema filmowymi częściami przygód “Pana Kleksa”. Płyta z piosenkami z tego filmu ukaże się w marcu 2019.
Kadr z filmu “Pan Kleks w kosmosie”

Jeśli mógłby Pan wybrać dowolnego reżysera, który miałby nakręcić teledysk do Pańskiej piosenki to kto by to był i do jakiego utworu?

  • Jonathan Glazer najchętniej do całego albumu 2005 YU55

W jakim filmie z historii kinematografii chciałby Pan usłyszeć swoją muzykę i dlaczego?

  •  Hm… nie mam takich wyobrażeń więc trudno mi sobie coś zaprojektować. Wolałbym samemu stworzyć muzykę do jakiegoś nowego, inspirującego obrazu i  to taką, która będzie zapamiętana.

W XXI wieku trudno wyobrazić sobie muzykę bez teledysku. Jak ważną rolę w Pańskiej twórczości odgrywają teledyski?

  • Teledysk to współpraca z artystami wizualnymi, której owocem jest interpretacja piosenki według wizji twórcy, zatem dla mnie to dopełnienie własnej pracy i ważna informacja o tym co sam stworzyłem. Dodatkowo piosenka wraz z obrazem tworzy nowy rodzaj komunikatu dla słuchacza, widza. To już nie jest tylko piosenka, ani tylko obraz, ale współpraca za porozumieniem stron tworząca nową rzeczywistość artystyczną – czasem udana a czasem nie.
    Mój ulubiony teledysk do mojej piosenki stworzyli Zosia Zija i Jacek Pióro i jest to utwór “Dobrze”

Wywiad z Panem Piotrem Roguckim to dopiero piękny początek filmowej drogi, którą będziemy przemierzali z różnymi znakomitymi artystami polskiej sceny muzycznej. Audiowizualni powrócą ze zdwojoną siłą w Nowym Roku, ale zawsze z tą samą, niesamowitą mieszanką świetnej muzyki i legend kinematografii.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.