10 najbardziej oczekiwanych premier na 10. American Film Festival [ZESTAWIENIE]

Wielkimi krokami zbliża się dziesiąta, jubileuszowa edycja American Film Festival. Z tej okazji przygotowaliśmy dla was listę 10 najbardziej oczekiwanych tytułów, na które będziemy polować przez najbliższy tydzień we Wrocławiu. Nie mogło zabraknąć Eggersa, Baumbacha, kosmosu, czy On the Edge, ale na pewno coś pominęliśmy – dajcie nam znać co w komentarzach!

1. The Lighthouse


The Lighthouse

Dwóch pięknych mężczyzn uwięzionych w złowieszczej latarni na samotnej wyspie. Razem obrzucają się wyzwiskami, grzmią wniebogłosy i siarczyście pierdzą. Ich szkaradne postacie po ekspresjonistycznemu plują językami cieni, brodząc w odmętach koszmaru, któremu bez różnicy dzień czy noc. Latarnicy Roberta Eggersa to przedmioty szaleństwa, nadnaturalnego i dziwacznego delirium w klaustrofobicznej oprawce.

Stara taśma 35 mm, zakleszczający format 1.19:1, staroangielski, piracki galimatias językowy, niewybredny czarny humor, czarno-biały anturaż i wybitny tandem Pattinson – Dafoe – wszystkie te składniki sumują się w cudowny, krzykliwy i karykaturalny miraż; tak wizualne, jak i psychofizykalne doświadczenie, którym reżyser nadpisuje wszystkie swoje osiągnięcia i wyważa podwoje kanonu amerykańskiego kina. Do zobaczenia na AFF-ie!

(Kamil Walczak)

Pokazy w dniach: 6.11, 9.11, 11.11

Przeczytaj również całą recenzję filmu…

2. Jojo Rabbit


Na Jojo Rabbit czekam niecierpliwie z kilku powodów. Po pierwsze, Taika Waititi i jego humor to już marka sama w sobie. Lekki, momentami absurdalny, ale zawsze bardzo szczery. Po drugie, tematyka II wojny światowej i nazistowskiego systemu to temat może i już zużyty, ale niezmiennie intrygujący kiedy poda się go w formie komedii. Po trzecie, recenzje dodatkowo zachęcają, szczególnie, że mimo wielu pozytywnych, część jest mocno negatywna – a to znaczy, że Waititi poruszył jakieś struny. I tego jakie, oraz w jaki sposób, bardzo chcę się dowiedzieć.

(Paweł Kicman)

Pokazy w dniach: 7.11, 9.11


3. Waves


Film sygnowany znakiem A24. Jeśli to was jeszcze nie przekonało, zapoznajcie się z To przychodzi po zmroku. A jeśli jeszcze nie jesteście pewni, to pomyślcie sobie, że biały trzydziestolatek z Teksasu usiadł pewnego dnia i uznał, że zrobi film skupiający się wokół problemów czarnoskórej rodziny z przedmieść. I ten właśnie film został świetnie przyjęty na światowych festiwalach zarówno przez publiczność, jak i przez krytyków.

Waves to ciekawy punkt obserwacji tego, w którą stronę pójdzie twórczość Shultsa, ale również kierunku, w którym skręca kino afroamerykańskie (i czy w ogóle można ten tytuł takim nazwać), którego na salonach co raz więcej.

(Mikołaj Krebs)

Pokazy w dniach: 7.11, 9.11


4. Historia małżeńska


Tak w sumie to nie wiem, jak można na ten tytuł nie czekać. Baumbach swoją ostatnią produkcją dla Netflixa – Opowieści o rodzinie Meyerowitz – dobitnie pokazał, że temat dynamiki rodzinnej to jego domena. Natomiast recenzje z Wenecji, zza oceanu i z Filmawki donoszą, że Historia małżeńska stanowi rozwinięcie tamtego obrazu. Zazwyczaj meandrujący wzdłuż różnych aspektów doczesności, zahaczający o slice-of-life reżyser tutaj koncentruje się na jednej, małej rodzinie. Ona – grana przez Scarlett Johansson. On – grany przez Adama Drivera. Już sama obsada zapewnia seans, którego nie wolno przegapić. Kino intymne, wzruszające i prowokujące do refleksji nad istotą małżeństwa. Nie wiem, jak można na ten tytuł nie czekać.

(Wiktor Małolepszy)

Pokazy w dniach: 10.11, 11.11

Przeczytaj również recenzję filmu…

5. Irlandczyk


Irlandczyk to obowiązkowa pozycja dla każdego fana filmów gangsterskich. Martin Scorsese po raz kolejny miał okazję współpracować z kultowym duetem De NiroPesci i nie wyobrażam sobie innego scenariusza, niż świetne kino w klasycznym stylu. Zwłaszcza, że oprócz wspomnianej dwójki zobaczymy na ekranie chociażby Ala Pacino czy Harvey’ego Keitela.

Biorąc pod uwagę historię głównych bohaterów filmu, Franka Sheerana i Jimmy’ego Hoffy, jestem szczerze przekonany, że Scorsese po raz kolejny stanie na wysokości zadania i stworzy dzieło na miarę swojego nazwiska. Zwłaszcza, że już prawie ćwierć wieku temu, rewelacyjnym Kasynem (a piętnaście lat wcześniej Wściekłym bykiem) udowodnił, że nie ma problemu z wyreżyserowaniem filmu, bazującego na prawdziwych wydarzeniach. Tym samym Irlandczyk znajduje się na samym szczycie mojej listy najbardziej oczekiwanych filmów tego roku.

(Bartek Rusek)

Pokazy w dniach: 5.11, 9.11


6. Opuść autobus przez wybitą szybę


Leave The Bus Through The Broken Window / Opuść bus przez wybitą szybę

Sam tytuł, a właściwie jego literackie nieokrzesanie, są wystarczającą sugestią z jakiego typu produkcją mamy do czynienia – dziwną, intrygującą formalnie, zwariowaną fabularnie. Bowiem oto dokument, który przeradza się w artystyczny autoportret i alegoryczną przypowieść o sytuacji w Hongkongu.

Za kamerą stoi główny bohater i zarazem reżyser filmu, Andrew Hevia, znany przede wszystkim jako amerykański producent młodego pokolenia (odpowiedzialny chociażby za Moonlight Jenkinsa). W jego iście autoterapeutycznym dziele próbuje sobie poradzić z byłymi związkami, wykluczeniem społecznym i barierą językową, która okazuje się nie do przeskoczenia.

To film radykalny formalnie, przypominający montażowy strumień świadomości. Ale nie lękajcie się, w tym szaleństwie jest metoda.

(Maciej Kędziora)

Pokazy w dniach: 9.11, 10.11

Przeczytaj całą recenzję filmu…

7. Na noże


Knives Out to produkcja, na którą czekam najbardziej z tegorocznych premier ostatniego kwartału. No, może poza Jojo Rabbit. Film Riana Johnsona z gwiazdorską obsadą przyciągnął moją uwagę już od pierwszego zwiastuna.

Jamie Lee Curtis, Daniel Craig, Toni Colette, Ana de Armas, Chris Evans i znana głównie z 13 powodów Katherine Langford. Nie mogłam się doczekać Evansa w komedii odkąd podjął pracę u Marvela. Jamie Lee Curtis ubóstwiam odkąd za nastolatki obejrzałam Piątek trzynastego. Toni Colette zawsze będzie mnie przyciągała przed ekrany, to w jaki sposób odgrywa każdą ze swoich ról zawsze wywoływał u mnie podziw. Ana de Armas skradła moje serce podczas ostatniego Blade Runnera, nie mogłam wprost oderwać od niej wzroku.

Według mnie połączenie takich talentów na ekranie zapowiada się wybuchową mieszanką, a biorąc pod uwagę fakt, że Knives Out to kryminał w klimacie powieści Agathy Christie z elementami komedii, nastawiona jestem na nie mniej, nie więcej, a niesamowitą rozrywkę.
Recenzje z TIFF tylko mnie w moich oczekiwaniach utwierdzają. To będzie COŚ, moi drodzy! No, i w końcu Evans mógł sobie zdrowo poprzeklinać.

(Maja Rybak)

Pokazy w dniach: 6.11, 8.11


8. Judy


Mogłabym rozpisać się na temat Judy Garland, próbując udowodnić Wam, że jest to bezsprzecznie jedna z najważniejszych postaci złotego wieku Hollywood. Mam jednak nadzieję, że zamiast mnie zrobi to Judy.  Produkcja ta jednak zdaje się nie iść „na łatwiznę” i zamiast opowiadać o najważniejszych latach z życia artystki, będzie opowiadać o tych, w których zaczynała karierę oraz o tych tuż przed jej śmiercią. Czekam na ową produkcję między innymi dlatego, że zabieg ten wydaje mi się być bardzo niekonwencjonalny – w końcu mówimy tu o TEJ Judy Garland. Można było opowiedzieć jej historie od początku do końca według artykułu na Wikipedii, pójść tak prosto jak to tylko możliwe… 

…A twórcy prawdopodobnie nie chcieli tego robić. Może i z tego powodu do zagrania tytułowej bohaterki zaprosili Renée Zellweger. Aktorki, która mimo posiadania złotej statuetki została zaszufladkowana jako Bridget Jones oraz ta celebrytka, która po licznych operacjach nie przypomina siebie. Internet od wielu lat krzywdzi Renée za pośrednictwem niepochlebnym słów. Mam nadzieję, że Judy przywróci jej należytą chwałę. 

(Maja Głogowska)

Pokazy w dniach: 8.11, 10.11


9. Proxima


Alice Winocour to francuska reżyserka i scenarzystka, która na swoim koncie ma ambitne i znane festiwalowej publiczności festiwalowej projekty. W 2015 roku współtworzyła scenariusz do jednego z najważniejszych filmów mojego życia – tureckiego Mustanga. W swoim najnowszym filmie, z Evą Green i Mattem Dillonem w rolach głównych, opowie o astronautce, która godzi na co dzień swoją pracę i pasję z wychowaniem 7-letniej córki. Codzienne trudności – mordercze treningi, ale również ciągłe udowadnianie męskiej części załogi, że zasługuje na miejsce w zespole porzuca w domu wraz ze ściągnięciem skafandra, skupiając się na obowiązkach matki. 

Wszystko komplikuje się całkowicie, kiedy dostaje szansę na udział w tytułowej misji Proxima, a przed główną bohaterką pojawiają się dotychczas najcięższe dla niej dylematy – z jednej strony chce spełnić marzenie, ale z drugiej boi się rozłąki z córką. 

Ta niesamowita opowieść o życiowym wyzwaniu samotnej matki otrzymała Nagrodę Specjalną Jury 67. MFF w San Sebastian oraz została wyróżniona w sekcji Platform na MFF w Toronto. Znajdowała się też, obok Portretu kobiety w ogniuNędzników na liście francuskich kandydatów do Oscara. I choć do tej nominacji film nie został zgłoszony, to wciąż można liczyć na nominacje w innych kategoriach, przede wszystkim aktorskich.

(Szymon Pietrzak)

Pokazy w dniach: 6.11, 11.11


10. Sztuka samoobrony


W ramach retromanii panującej na ekranach kin tym razem usłyszymy Everybody was Kung-Fu Fighting i zobaczymy Jesse’ego Eisenberga sprzedającego kopniaki w stylu przypisywany dotychczas tym bardziej zabawnym filmom braci Coen.

Eisenberg wciela się tutaj w uliczną ofiarę, okradzioną przez ulicznych rzezimieszków, co skłania go do zapisania się na lekcje samoobrony, gdzie pod okiem senseia (w tej roli wreszcie wybijający się Alessandro Nivola) poznawać będzie krąg charyzmatycznych wojowników, ale i toksycznej męskości, odciskającej się piętnem na realiach świata sztuk walki.

Wszyscy zapewniają, że będzie to najbardziej przyjemny seans tegorocznego American Film Festival – a jeśli tak, to my nie możemy się go doczekać!

(Maciej Kędziora)

Pokazy w dniach: 8.11, 9.11


Zobacz też nasze inne teksty z AFF!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.