Advertisement
Recenzje

5 rzeczy, które musicie zrobić na tegorocznym Ars Independent

Maciej Kędziora

Ars Independent w tym roku przeniósł się do sieci – a my wraz z nim. Dziś przygotowaliśmy dla was 5 rzeczy, które musicie w tym roku zrobić w ramach Arsa, który duchowo nadal pozostaje naszym katowickim festiwalem. Oto one:

1. Obejrzeć playlistę animacji eksperymentalnej na platformie mojeekino.pl.

Grafika ze strony Ars Independent na Facebooku.

Animacje i eksperymenty są wręcz synonimiczne z festiwalem, więc nic dziwnego, że to one właśnie zawitały do sieci. A jako, że również polska animacja na eksperymentach wyrosła, dość wspomnieć technikę non-camerową, polecam szczególnie zwrócić uwagę na najnowszą produkcję polskiego mistrza, Piotra Dumały, który w przynależny tylko sobie sposób (re)opowiedział “Ostatnią wieczerzę”.

2. Posłuchać (i zobaczyć) wykład o wideoesejach. 

Wideoeseje, które w Polsce w sposób wybitny tworzy Patrycja Mucha za pośrednictwem  projektu Na Wyrywki, to wciąż bardzo nowy, niezbadany nurt twórczości krytycznofilmowej. Posiadający rzecz jasna swoich mistrzów, na czele z Markiem Cousinsem, jednak forma ta wciąż potrzebuje zdefiniowania, wyrycia i utarcia co bardziej konkretnych ścieżek twórczych. Jak wiadomo, każde formowanie nurtu zaczyna się od debaty. A gdzie debatować, jak nie na Arsie?

3. Nauczyć się komponować muzykę do filmu wraz z Michałem Paduchem. 

Grafika ze strony Ars Independent na Facebooku.

Konkretnie do World of Tommorow. Warsztaty online, mają swoje plusy – pozwalają każdemu tworzyć swoje odrębne, unikatowe dzieło, bawić się dźwiękami, jednocześnie próbując stworzyć spójne dzieło. Swoją drogą to również idealny moment by docenić znakomitą animację Dona Hertzfeldta, niegdyś nominowaną do Oscara. 

4. Posłuchać i zobaczyć ulubione klipy artystów Arsa. 

Playlista czeka na Youtubie więc tylko parę kliknięć od was, a dobór wideoklipów spoczywał w rękach 10 artystów, którzy współpracowali z Arsem w ciągu ostatnich 10 lat. Będą wybory Baasha, Drekotomi Borysa LBD. Jakie? Pozostaje nam się przekonać! 

5. Wreszcie, zobaczyć długo wyczekiwane Liquid Sky. 

Grafika ze strony Ars Independent na Facebooku.

O Liquid Sky pisano długo i dużo, a program sugeruje że fabuła nawiązuje – nieoficjalnie – do życiorysu Davida Bowiego. Zresztą podtytuł pokazu: “Rave, Kosmici, Heroina” wystarczająco wskazuje, co i w jakim stężeniu nas czeka.

Nasza strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.