Seriale Komediowe na Emmy – Filmawkowy Awards Watch #2

Każdy, kto choć trochę obcuje z telewizją, wie, że seriale komediowe z roku na rok stają się coraz lepsze, a granica między dramatem a komedią coraz bardziej się zaciera (chociażby casus Orange is the New Black, zmuszonego do dwukrotnej zmiany kategorii). W tym roku poziom jest szczególnie wysoki, bo choć brakuje ulubionej produkcji Akademii – Figurantki, a Aziz Ansari nie wypuścił kolejnego sezonu Master of None, to na ich miejsce wskoczyły dwa jeszcze świeże seriale – Marvelous Mrs. MaiselBarry. Tak więc nie tracąc czasu, sprawdźmy, kto powinien spodziewać się nominacji do tegorocznych nagród Emmy.


1. BEST SUPPORTING ACTOR IN COMEDY SERIES 

– Pewni nominacji:

  • Alec Baldwin za Saturday Night Live (NBC)

Zeszłoroczny zwycięzca w tej kategorii również tym razem może spokojnie oczekiwać na zaproszenie na galę. Jego słynna już imitacja Donalda Trumpa jest dla Akademii świetną okazją do zamanifestowania swoich poglądów, a sam Baldwin jest w kategoriach komediowych (dzięki 30 Rockefeller Plaza) postacią kultową. W tym roku problemem może być zdobycie samej statuetki ze względu na bardzo mocną konkurencję.  Zresztą jest pewien niepisany zwyczaj nominowania aktorów za SNL, a kto inny jeśli nie Alec, szczególnie po dość słabym sezonie.

  • Louie Anderson za Baskets (FX)

Baskets bez roli Andersona by nie istniało. To on swoją świetną rolą Christine Baskets nie tylko wprowadził serial na salony (również zwycięstwem w tej kategorii dwa lata temu), ale również pomógł Galifianakisowi zostać lepszym aktorem. W recenzjach trzeciego sezonu Louie jest wynoszony pod niebiosa, co tylko utwierdzi Akademię w przekonaniu, że musi wręczyć mu trzecią nominację pod rząd. I tak naprawdę nie ma szans by było inaczej.

  • Tituss Burgess za Unbreakable Kimmy Schimdt (Netflix)

Akademia ma swoich faworytów, a jednym z nich jest Burgess, który nawet po troszkę gorszym sezonie produkcji Netflixa może liczyć na czwartą nominację. Również dlatego, że postać Titusa Andromedona jest bardzo ważna ze względów światopoglądowych, a w środowiskach LGBTQ jest uznawana za jeden z najbardziej przyjaznych portretów homoseksualisty na małym ekranie. Ale, żeby nie było, Burgess jest w tej roli niezaprzeczalnie genialny.

Alec Baldwin (Małe zdjęcia), Tituss Burgess (góra), Louie Anderson (dół)

– Przewidywane pozostałe nominacje:

  • Bryan Tyree Henry za Atlantę (FX)

Bryan w tym sezonie udowodnił, że perfekcyjnie rozumie postać Paper Boi’a, świetnie oddając problemy i bolączki wschodzącej gwiazdy rapu oraz tego, jak po sukcesie mogą zmienić się relacje ze swoim otoczeniem. Dodatkowo rok temu Akademii mocno oberwało się za brak nominacji dla Henry’ego, a w tym roku tego błędu raczej nie popełnią

  • Tony Shalhoub za Marvelous Mrs. Maisel (Amazon)

Wielki powrót Shalhouba, który za czasów “Monka” był jednym z ulubieńców Akademii (dwie statuetki), nie może się skończyć inaczej niż nominacją dla najlepszego aktora drugoplanowego. Mało jest ludzi, którzy mają tak dobry timing komediowy, połączony ze świetnym, prawie slapstickowym humorem ruchowym. Dzięki niemu produkcja Amazonu nie była jedynie show Rachel Brosnahan, a wielowarstwową opowieścią. Jedyne, co może Tony’emu zagrozić, to panowie z Arrested Development.

  • Sean Hayes za Will and Grace (NBC)

Ostatnie miejsce (zakładając, że nominowanych będzie sześciu) może trafić do wielu aktorów, jednak zarówno ja, jak i większość ekspertów, stawia na Hayesa za jego powrót do legendarnej już roli Jacka McFarlanda w Will and Grace. Nie dość, że przez Akademię przemawia nostalgia, to Jack w tym sezonie był najbardziej wyróżniającą się postacią z całej czwórki przyjaciół. Plus serial NBC to taki tradycyjny produkt komediowy, a takie zwykły dostawać przynajmniej jedną nominację. Kto jak nie on? Klasyk gatunku czyli Ty Burell za Modern Family.

Potencjalni kandydaci: Will ArnnettTony Hale za Arrested Development (Netflix), Ty Burell za Modern Family (ABC), Marc Maron za Glow (Netflix), Kumail Nanjiani za Sillicon Valley (HBO)

Tony Schaloub (małe), Sean Hayes (górne zdjęcie w szlafroku), Bryan T. Henry (dół)

2. BEST SUPPORTING ACTRESS 

– Pewniaki do nominacji:

  • Kate McKinnon za Saturday Night Live (NBC)

Laureatka statuetki z zeszłego roku jest najlepszą częścią kultowego programu. Każdy skecz z jej udziałem, każda rola, w którą musi się wcielać stoi na jak najwyższym poziomie i nikt nie ma wątpliwości, że i tym razem należy jej się nominacja. I mogę śmiało powiedzieć – nie ma możliwości, żeby tego wyróżnienia nie było.

  • Zazie Beetz za Atlantę (FX)

To będzie rok serialu Donalda Glovera i chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości. Na korzyść Beetz, oprócz jej świetnej roli, działa również raczej słaba konkurencja, co pozwala jej się bardzo mocno wyróżniać. Jako Van jest niezaprzeczalnie genialna i podobnie jak Donaldowi Gloverowi bardzo pomaga jej ta dramatyczna strona postaci.

  • Betty Gilpin za GLOW (Netflix)

Królowa samej promocji wrestlingowej nie mogła zostać pominięta. Debbie to najlepiej napisana postać całej produkcji, a Gilpin dodaje do niej wiele warstw i tworzy z niej ikonę wyzwolenia. Dodatkowo Netflix bardzo mocno na nią i Brie stawia, a jak pokazuje historia, najsilniejszy serwis streamingowy świetnie prowadzi kampanie promocyjne.

Zazie (małe), Betty Gilpin (góra), Kate McKinnon (dół)

– Przewidywane pozostałe nominacje:

  • Alex Borstein za Marvelous Mrs. Maisel (Amazon)

Akademia bardzo lubi mocne postaci kobiece. A taką jest bohaterka grana przez Borstein, Susie Myerson, która wraz z Midge próbuje udowodnić całemu światu, że kobiety również mogą i powinny być komikami. Bardzo przemyślana rola, a co ważniejsze zapadająca w pamieć, co będzie miało w przypadku walki o nominacje bardzo duże znaczenie.

  • Judith Light za Transparent (Amazon)

Transparent to produkcja w tym roku przeklęta, głównie przez sytuację z J. Tamborem, oskarżonym o prześladowanie stażystek. Mam jednak wrażenie, że nie odbije się to na Light, która spokojnie powinna otrzymać trzecią pod rząd nominacje. Problem w tym, że na jej miejsce – szczególnie w przypadku braku kampanii promocyjnej – może wskoczyć Megan Mulally za Will and Grace.

  • Rita Moreno za One Day at a Time (Netflix)

Remake legendarnego serialu nie cieszył się bardzo ciepłym przyjęciem, ale z jednym wszyscy byli zgodni – Rita Moreno jest tutaj świetna. Oczywiście jest to tradycyjna sitcomowa postać starej mamy, głowy rodziny, ale mimo tego wnosi do serca dużo ciepła. Problem w tym, że spokojnie można na jej miejsce wstawić Laurie Metcalf za Roseanne i nikt nie będzie płakał.

Potencjalni kandydaci: Megan Mulally za Will and Grace, Laurie Metcalf za Roseanne, Leslie Jones za SNL, Jessica Walter za Arrested Develpoment, Jane Krakowski za Unbreakable Kimmy Schmidt

Judith Light (małe), Alex Borstein (góra), Rita Moreno (dół)

3. BEST ACTRESS IN A LEADING ROLE 

– Pewniaki do nominacji:

  • Rachel Brosnahan za Marvelous Mrs. Maisel (Amazon)

Od dawna nie zdarzyło się, by laureatka Złotego Globu nie dostała potem nominacji na Emmy. Nie będzie inaczej tym razem, bo Brosnahan w produkcji Amazonu jest po prostu genialna, mogła by być wzorem dla ruchu feministycznego. Nie ma w jej kreacji złego elementu, nietrafionej gry, ona wszystko wokoło czuje i rozumie. Nominacja jest pewne, statuetka raczej też.

  • Alisson Janney za Mom (CBS)

CBS całą kampanię promocyjną pakuje w Janney i nie ma powodu, by się dziwić. Alisson jest jednym z najgłośniejszych nazwisk na rynku aktorskim, za swoją rolę w Mom zdobyła już dwie statuetki, jest świeżo po zdobyciu Oscara, a więc wszystko układa się po jej myśli. Oczywiście największym zagrożeniem wydaje się być bardzo silnie obsadzona kategoria, ale raczej Janney dla Akademii to pewny wybór.

  • Lily Tomlin za Grace and Frankie (Netflix)

Grace and Frankie to jeden z ulubionych seriali Akademii więc nominacja wydaje się być pewna – szczególnie, że Tomlin w tym sezonie zdecydowanie przebiła swoją największą konkurentkę – koleżankę z planu Jane Fondę. Nie ma powodu, by odtwórczyni serialowej Frankie nie został wyróżniona czwarty rok z rzędu, szczególnie, że do tego miejsca jest po prostu przyklejona – nawet w sezonie tak mocnym w role kobiece.

Allison Janney (małe), Lily Tomlin (góra), Rachel Brosnahan (dół)

– Przewidywane pozostałe nominacje:

  • Tracee Ellis Ross za Black-ish (ABC)

Akademia kocha Blackish. I chyba nikogo nie zdziwi, że większość ekspertów przewiduje Ellis Ross do kolejnej już nominacji i zapewne kolejnej przegranej. Choć trzeba oddać królowej co królewskie – bez niej jak i Andersona ten serial nie miałby racji bytu. Nie ma tu aktorskich niuansów, ale jak na serial pokroju Blackish nie ma takiej potrzeby. Największe zagrożenie? Logan Browning za Dear White People.

  • Alison Brie za GLOW (Netflix)

Alison Brie jest swoją serialową postacią. Aktorką, która nie może znaleźć sobie dobrej roli w TV czy na większym ekranie i decyduje się na bardzo ryzykowny projekt. I to ryzyko się opłaciło. Glow bez Brie by nie istniało, bo Alison daje tak dużo energii, tak bardzo chce wyciągnąć co najlepsze z otaczających ją aktorek, że nikt nie powinien mieć wątpliwości co do nominacji. No chyba, że Netflix postawi promocyjnie na Ellie KemperUnbreakable Kimmy Schimdt. 

  • Pamela Adlon za Better Things (FX)

Adlon jest żeńską wersją Louisa C.K.’a, a w momencie gdy on zostaje całkowicie przekreślony z życia publicznego, to Pamela zagarnia całą niszę sad-comedy. Drugi sezon jest zdecydowanie mocniejszy i jeszcze bardziej osobisty. Akademia w serialach komediowych bardzo lubi elementy dramatyczne, a w Better Things jest ich masa. Zagrożenie dla Pameli? Issa Rae za Insecure.

Potencjalne kandydatki: Ellie Kemper za Unbreakable Kimmy Schimdt, Issa Rae za Insecure, Logan Browning za Dear White People, Jane Fonda za Grace and Frankie, Kristen Bell za Good Place, Debra Messing za Will and Grace, Tiffany Haddish za The O.G.

Alison Brie (góra), Tracee (dół), Pamela Adlon (małe)

4. BEST ACTOR IN A LEADING ROLE

– Pewniaki do nominacji:

  • Donald Glover za Atlantę (FX)

Zeszłoroczny zwycięzca pędzi w tym roku po swoją drugą statuetkę. Glover podnosi prestiż całej ceremonii, jest jednym z najgorętszych nazwisk na całym świecie, dodatkowo jest genialny w samym serialu. Donald to artysta kompletny, człowiek który kocha to, co robi i czuć to w każdej scenie Atlanty.

  • Anthony Anderson za Black-ish (ABC)

Ulubieniec Akademii, wielokrotny prowadzący ceremonii ogłoszenia nominacji, złote dziecko telewizji. Anthony dostanie nominacje, bo tak już jest gdzieś zapisane. Choć pewnie znowu przegra.

  • William H. Macy za Shameless (Showtime)

Ulubieniec Akademii, który kontynuuje swoją rolę życia. Co do statuetki to może być jego rok, bo kiedy, jeśli nie tym razem. Nie ma szans, by ktoś mu odebrał wyróżnienie, a sam Macy może już szukać garnituru na galę.

William H. Macy (małe), Anthony Anderson (góra), Donald Glover (dół)

– Przewidywane pozostałe nominacje:

  • Bill Hader za Barry (HBO)

Bill Hader stworzył sobie serial i zagrał rolę na miarę statuetki. Postać Barry’ego, człowieka od czarnej roboty, który chciał zostać aktorem, to jest świetnie napisana, a Hader tworzy ją pod siebie tak, że widzimy jedynie jego plusy. Jeśli już za SNL potrafił dostawać wyróżnienia, nie widzę powodów, by nie miało to się zdarzyć przy czymś poważniejszym. Pytanie tylko czy HBO będzie promować Barry’ego.

  • Ted Danson za The Good Place (NBC)

Danson w drugim sezonie dostał znacznie mroczniejszą rolę, w której odnalazł się chyba jeszcze lepiej. To dla jego postaci oglądamy całą produkcję, to on przykuwa uwagę widza i to on najlepiej się odnajduje na ekranie. Oczywiście problemem Dansona jest mocna konkurencja, bo na jego miejsce spokojnie może wskoczyć Larry David za Curb Your Enthusiasm.

  • Zach Galifianakis za Baskets (FX)

Z sezonu na sezon Zach coraz lepiej odnajduje się w swojej podwójnej roli i podobnie jak rok temu może liczyć na nominację. Problem w tym, że o ostanie miejsce walczy wiele świetnych ról – Eric McCormack za powszechnie kochane Will and Grace, Matt LeBlanc za ostatni sezon Episodes, czy też Jason Bateman za Arrested Development.

Potencjalni Kandydaci: Larry David za Curb Your Enthusiasm, Matt LeBlanc za Episodes, Eric McCromack za Will and Grace, Jason Bateman za Arrested Development, John Goodman za Roseanne, Tracy Morgan za The Last O.G.

Bill Hader (góra), Zach (małe), Ted Danson (dół)

5. BEST COMEDY SERIES

– Przewidywane Nominacje (kolejność nieprzypadkowa):

  • “Atlanta” (FX)

Najcieplej przyjęty serial komediowy tego sezonu, który spokojnie może sobie robić miejsce na półce na statuetkę. Nikt raczej serialowi Glovera nie zagrozi, a każdy ma świadomość, że to on jest królem wyścigu po największe laury.

  • “Marvelous Mrs. Maisel” (Amazon)

Największe zagrożenie dla produkcji Glovera, które pokazało na Złotych Globach, że jest w stanie Atlantę pokonać. Świeży, świetnie napisany i bardzo prokobiecy, czyli coś, czego ludzie szukają w obecnym kinie. No i Rachel jest wybitna.

  • “Black-ish” (ABC)

Tradycji stanie się zadość i Black-ish zostanie nominowane. Obecny sezon był prawdopodobnie najlepszym, a w swojej niszy pozostaje raczej bezkonkurecyjna. Tak więc jak zwykle – nominacja jest, szans na statuetkę brak.

  • “GLOW” (Netflix)

Najmocniej promowana w tej kategorii promocja Netflixa idealnie trafiła w okres w Hollywood. Jest opowieścią o mocnych kobietach w męskim świecie, o dziewczynach, które pokazały, że też potrafią. Nikogo nominacja nie będzie dziwić, a też nie ma im zbytnio kto zagrozić.

  • “Silicon Valley” (HBO)

Akademia bardzo lubi sitcom HBO i choć trudno znaleźć im miejsce na nominację w kategoriach aktorskich, ekipa z Doliny Krzemowej może spokojnie liczyć na zaproszenie na galę. Zagrożenia? Sitcomy pokroju Will and Grace oraz Unbreakable Kimmy Schmidt.

  • “Barry” (HBO)

Nominacja za oryginalność i nowatorskie podejście do tematu. Dodatkowo Bill Hader to jedna z najbardziej kochanych postaci w światku serialowym, a HBO idzie all in w kampanię promocyjną. Zagrożenia? Insecure, które może jednak zostać wybrane jako ten czarny koń HBO.

  • “Curb Your Enthusiasm” (HBO)

Kultowy serial Larry’ego Davida zajmie ostatnie miejsce, zyskując głównie na problemach marketingowych Arrested DevelopmentRoseanne. Dodatkowo ten sezon był naprawdę zabawny i bardzo ciepło przyjęty przez krytykę.

Potencjalni kandydaci: “Insecure”, “Will and Grace”, “Unbreakable Kimmy Schimdt”, “Arrested Development”, “Better Things”, “The Good Place”, “Modern Family”, “Dear White People” 


Za dwa tygodnie – nominacje za Seriale Dramatyczne


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.